Podziel się z innymi:

Fot. Ryszard Wyszyński 2016 r.

Niech na zawsze pozostaną w naszej pamięci

W niedzielę 3 lipca na polskim Cmentarzu na Hukowej Górze w Borysławiu, obecnie Ukraina,
reprezentujący metropolię lwowską ks. bp Marian Buczek uroczyście poświęcił nową tablicę nagrobną z
nazwiskami 17. mieszkańców Borysławia polskiej narodowości, bestialsko zamordowanych przez
sowieckie NKWD 26 czerwca 1941 roku. Okrutna zbrodnia miał miejsce w budynku miejscowego
wiezienia tuż przed wkroczeniem Niemców i był realizacją szerszego rozkazu wydanego w Moskwie,
obejmującego wszystkich przetrzymywanych w więzieniach. Wśród uwięzionych Polaków większość
stanowiła polska młodzież, którą aresztowano po zakończonej Mszy świętej i majowym nabożeństwie,
gdy wychodzili z kościoła. W uroczystości poświęcenia tablicy ku ich czci, odsłoniętej po 75. latach od
zbrodni oprócz mieszkańców dzisiejszego Borysławia ukraińskiej i polskiej narodowości, przedstawicieli
władz miasta Borysławia i obwodu Drohobycz, kapłanów miejscowej parafii katolickiej – ks. Krzysztofa
Szczygło i ks. Dariusza Świdy, polskich organizacji w Borysławiu oraz Sobotniej Polskiej Szkoły w tym
mieście – brało udział również wielu gości z Polski, a wśród nich delegacja Stowarzyszenia Przyjaciół
Ziemi Drohobyckiej, koła w Wałbrzychu pod przewodnictwem prezes Ireny Froch i członka zarządu koła
Adama Piotrowskiego. Władze polskiego państwa reprezentowali Nadzwyczajny i Pełnomocny
Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Kijowie Tadeusz Litwin wraz z małżonką, Konsul Generalny RP
we Lwowie Wiesław Mazur, przedstawiciele władz dolnośląskich w tym – Tadeusz Samborski, członek
Zarządu Województwa Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu i Roman Kowalczyk, Dolnośląski
Kurator Oświaty. Na uroczystość przyjechali również wolontariusze wakacyjnej akcji „Mogiłę pradziada
ocal od zapomnienia”- z Grażyną Orłowską – Sondej z TVP Wrocław, koordynatorką dolnośląskiej akcji,
której celem jest ratowanie polskich nekropolii na kresach, w tym grupa uczniów Zespołu Szkół nr 2 i
Publicznego Gimnazjum nr 6 z Wałbrzycha. Przyjazd delegacji z Wałbrzycha na tę uroczystość nie był
przypadkowy, a wynikł z potrzeby serca ponieważ, bo to właśnie z dawnego polskiego Borysławia
przybyła już pod koniec lata 1945 roku do Wałbrzycha najliczniejsza w tym czasie grupa przymusowo
przesiedlonych Polaków z Kresów. Zasiedlając, jako pierwsza, to górnicze przywrócone Polsce
dolnośląskie miasto. Straszliwy mord dokonany na Polakach przez sowieckiego okupanta – w latach II
wojny światowej, wpisał się na trwałe w pamięć byłych mieszkańców Borysławia. Był opowiadany w
rodzinach. Niektórzy, jak Adam Piotrowski pamięta pomordowanych rówieśników, a tylko przypadek
sprawił, że nie był wśród zatrzymanych pod kościołem. Dawnym borysławianom leżało też mocno na
sercu to, że mogiła cmentarna, opatrzona była jedynie tablicą z informacją miejsca pochowku ofiar
masakry Polaków – ale nie miała nazwisk i imion.
Ten bolesny brak został uzupełniony w 75. rocznicę od czasu tej zbrodni – kamienną tablicą z czarnego
marmuru ufundowaną przez władze dolnośląskie i organizatorów akcji „Mogiłę pradziada ocal od
zapomnienia”. Polskimi ofiarami mordu NKWD z 26 czerwca 1941 roku – czytamy na przygotowanym
świeżo napisie w kamieniu – byli: Bronisław Adamowski lat 47, Anna Fruhling lat 36, Franciszek
Gerlach lat 16, Zdzisław Grzela l. 16, Bolesław Grzybowski lat 34, Eugeniusz Guła lat 20, Kazimierz
Guzikewicz lat 40, Edward Hroń lat 44, Jerzy Kozłowski l.22, Danuta Lekkostaj l.21, Edward Łobaza l.
35, Alojzy Mróz lat 35, Michał Potko lat 30, Maria Schnabel lat 17, Bolesław Sęk l.21, Emil Sęk lat
17,Stanisław Tenerowicz lat 18.
Poświęcając tablicę przedstawiciel metropolii lwowskiej ks. bp Maran Buczek modlił się o spokój dusz
pomordowanych Polaków. Prosił : „ Aby Bóg w swoim niepojętym miłosierdziu wejrzał na naszych braci
i siostry, którzy stali się ofiarami: ucisku, mordu, przemocy i złości wroga i oddali swe życie doczesne w
obronie ludzkiej godności oraz wolności ojczyzny. – Obdarz ich nagrodą nieśmiertelności i chwały.
Pobłogosław też Panie tę tablicę i spraw by wszyscy, którzy będą czytali nazwiska naszych braci i sióstr
modlili się o pokój, zgodę i pojednanie między narodami oraz o to, aby wszystkie konflikty rozstrzygane
były za stołami rokowań” – apelował w modlitwie duchowny. Na cmentarzu przemawiali.: ambasador RP
T. Litwin, który akcentował,że wśród wielu zbrodni wojennych ten mord był szczególnie okrutny.
Zmasakrowane ciała zamordowanych 45 bezprawnie przetrzymywanych więźniów NKWD, wśród
których było 17 Polaków, ze śladami ich bicia i męczenia odkryte zostały, po wkroczeniu Niemców do
Borysławia, w piwnicach budynku. – Nie będę powtarzać szczegółów tej okropnej zbrodni, o której
wszyscy wiemy, niech pozostaną na sumieniu sowieckich oprawców, ale jest to historia straszliwie
poruszająca- mówił. Wiele ciał rozpoznawano tylko po strzępach ubrań. Bestialsko zgładzona grupa
młodych Polaków pochowana została na Hukowej Górze, a ofiary ukraińskie na cmentarzu w Tustanowicach. Uroczystość jest domknięciem historii – wypełnieniem treścią o nazwiska białej
historycznej plamy- za co dziękuję wszystkim stowarzyszeniom z Borysławia i i naszego kraju
zaangażowanym w przygotowanie tablic w języku polskim i ukraińskim oraz działaczom samorządowym
Dolnego Śląska, za ich ufundowanie, a także rodzinom pomordowanych, które się tego dopominały –
mówił ambasador. Na cmentarzu głos zabierali również żona ambasadora powołująca się na słowa przedstawicielki rodziny Smólskich, obecnych na uroczystości – Zofii – o jej tu zamordowanej cioci-
Marii Schnabel, której nie mogła poznać, a którą jej brat, ojciec pani Zofii – wspominał do końca życia pozostawiając swojej córce jej fotografię z komunii świętej jako rodzinną relikwię. O zabitych krewnych
opowiadali też Eugenia Spyrska, siostry Helena Rojbiał i Paulina Borysławska, przywołujące z
rodzinnych relacji postać Edwarda Hronia oraz Olga Szwed 90. letnia mieszkanka Borysławia –
wspominająca koleżanki i kolegów ze szkoły – kolejne ofiary tej zbrodni.
Po uroczystości na cmentarzu w nowym polskim kościele pw. św. Barbary w Borysławiu, na Wolance, z
udziałem przybyłych delegacji oficjalnych, odprawiona została Msza święta w intencji pomordowanych,
którą sprawowali ks. bp M. Buczek oraz ks. Dariusz Świda ze zgromadzenia zakonnego o.
redemptorystów.
W kazaniu ks. biskup Marian Buczek – mówił m.in. o przepowiedni fatimskiej i prośbie modlitwy, której
Europa nie wypełniła, o reżimach sowieckim, który rozpoczął swoje panowanie od rewolucji
październikowej i reżimie hitlerowskim Niemiec, które przyniosły śmierć milionom ludzi. Wspominał
wszystkie ludobójstwa na kresach, które obciążają nie tylko samych sowieckich, niemieckich i
ukraińskich wykonawców, ale przede wszystkim ich przywódców, którzy potrafili swoimi mowami
zmienić i zabić sumienia ludzkie. Na zakończenie w kościele głos zabrał Adam Piotrowski z
Wałbrzycha, który szczególnie podziękował Jerzemu Marii Pileckiemu – wiceprezesowi ZG i
przewodniczącemu Komisji Historycznej Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej za jego
ogromny wkład w przygotowanie listy nazwisk ofiar mordu NKWD na Polakach w Borysławiu i
wieloletnie upominanie się o upamiętnienie miejsca ich pochowku imienną tablicą.
Krystyna Smerd
Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu Niedzieli Świdnickiej w 2016 roku.